*Długo szukałam pomysłu na temat nowego wpisu. I znalazłam go... w Krakowie.
Kiedy tak spaceruje wzdłuż Wisły myśle sobie, że temat kolejnej notki jest bardzo adekwatny do moich ostatnich rozmysleń. Ale czy tylko moich? Nie sadze.
Mam okazje nie tylko podziwiać piękny widok jaki mnie otacza, ale i ludzi.
Podczas mojego spaceru spotkałam wiele osób. Oczywiście przewagę liczebną stanowili studenci, w końcu to miasto studenckie :), ale rownież ludzi w średnim wieku lub starszych.
***Jeden starszy pan, który usiadł na sąsiedniej ławce ,wręcz z zachwytem wsłuchuje sie w melodie która gra orkiestra na przycumowanym do brzegu statku. Jakas kobieta nerwowo próbuje odpalic papierosa, mężczyzna w wieku 30lat? gra na gitarze bardzo klimatyczny utwór. Oprócz tego mijają mnie grupki studentów, nastolatków, mnóstwo zakochanych par, lub po prostu zwykłych ludzi którzy wracają do domów z wielkimi torbami zakupów po ciężkim dniu. Widze ludzi zabieganych, roztargnionych, zamyślonych i smutnych ale także ludzi rozbawionyh, usmiechnietych, wyglypiajacych sie, cieszących sie tym magicznym klimatem, młodościa czy nadchodzącą impreza.
Jak widać każdy człowiek jest inny. Każda twarz pokazuje inne emocje, każdy wykonuje inna czynność, okazuje inne uczucia, ale łączy nas wlaśnie to..."czytanie poprzedniego rozdziału" naszego życia.
Jacy byśmy nie byli, czego byśmy nie robili, jakie emocje okazywała by nasza mimika twarzy każdy z Nas lubi wracać do tego co było. Rozgrzebywac i rozmyslac co by było gdyby? Lub po prostu wspominać. Ale jest różnica miedzy wspominaniem, a życiem w tej przeszłości, ciągłym siedzeniem w Niej i rownoczesnym traceniem teraźniejszości.
My ludzie lubimy rozpamietywać nad tym co było. Rozmyslać nad przeszłością. Wracać do ludzi którzy wtedy przy Nas byli, a których już nie ma, do sytuacji, momentów i tych radosnych jak i tych, ktore zapamietaliśmy tylko dlatego, że bardzo Nas zraniły.
##Dlaczego zamiast żyć tu i teraz lub myslec o przyszłości my wracamy w przeszłość? ##
Sa rożne powody. Jedni wracają ponieważ żałują pewnych dezycji, jeszcze inni dlatego, że chcieliby przeżyć te chwile jeszcze raz. Ale to nie możliwe. Należy iśc dalej. Żyć tym co jest teraz, nie wracać do przeszłości bo tam juz byliśmy. To tak jakby oglądać film z tym samym scenariuszem.
Sama czesto sie łapie na wracaniu do czegoś co było i mysle ze zasadniczym powodem dlaczego wciąż rozgrzebujemy przeszłość jest świadomość tego, że to juz nie wróci. A z tym wielu z Nas ma problem by to zaakceptować i przyjąć do wiadomosci. To co było juz nie wróci i nie należy być z tego powodu smutnym i żałować czegoś. Bo skoro to odeszło lub ktoś to oznacza ze nie było Nam to pisane. Jeszcze bedzie wiele chwil w życiu każdego z Nas, które sa godne zostawienia w spokoju przeszłości i pójścia na przód.
Najczęściej gdy po raz kolejny wracamy do poprzedniego rozdziału naszego życia w pierwszej kolejności staramy sie myślami odszukać ludzi, którzy wtedy byli. Czy to był przyjaciel, kolega, chłopak czy dziewczyna. Kogoś kto po prostu w jakimś stopniu znalazł sobie miejsce w naszym sercu.
Gdy tego kogoś juz przy Nas nie ma zastanawiamy sie gdzie popełniliśmy błąd, co mogliśmy zrobic inaczej, że moze jakbym postąpił tak czy tak lub zrobił to i to byłoby inaczej? Może nadal by ta osoba była przy mnie?
Ja kieruje sie zasada: JEŚLI KTOŚ NAPRAWDĘ CHCE BYĆ W TWOIM ŻYCIU, TO ZROBI WSZYSTKO BY ZNALEŚĆ NA TO SPOSÓB.
Wielu z Nas żałuje, że poznaliśmy niektóre osoby, przeżyliśmy sytuacje i momenty które niekoniecznie były dobre. Nie należy żałować, bo każdy napotkany człowiek, każdy przeżyty moment czegoś Nas uczy. A takie lekcje sa najlepsze.
Poznamy jeszcze wiele ludzi na swojej drodze, wiele ludzi stracimy, wiele razy sie zakochamy. Ale by tak sie stało musimy zostawić to co było w spokoju bo tam juz nie możemy zmienić nic. Zamknąć rozdział i rozpocząć nowy, bo czasem po prostu lepiej jest zapomnieć.

















































