niedziela, 13 lipca 2014

"CZŁOWIEKA MOŻNA ZNISZCZYĆ, ALE NIE MOŻNA GO POKONAĆ"

     





 Czasami każdy z Nas upada...każdy z Nas ma w pewnym momencie dość wszystkiego. Bo ile razy można wciaż się podnosić, budować wszystko na nowo gdy za chwile znów znajdujemy się w punkcie wyjścia? Miliony raz, bo to właśnie jest sensem życia.








Człowiek upada podczas swojej drogi wiele razy, wiele razy się podnosi, zakochuje, ma złamane serce, buduje i niszczy. To Nas niszczy ale co na to poradzimy? Nic. To jest sensem życia każdego z Nas czy tego chcemy czy nie. Często mam ochote zostawić to wszystko i po prostu uciec. Mam dość ciągłej walki, ciągłego udowadniania każdemu człowiekowi z osobna co chwila to innych rzeczy. Ale kto z Nas tak nie ma?





                                         Jedynym co jest w stanie "pokonać" człowieka jest On sam. My sami możemy się zniszczyć. To Nasze życie, nasza droga, nasze wybory, nasze błedy i to my ponosimy za nie odpowiedzialność i konsekwencje nie inni. Każdy człowiek "pokonuje się" w tym samym momencie gdy się poddaje. Gdy przestaje walczyć. Przestaje żyć.
Wiem, że życie bywa tak ogromnie trudne i skomplikowane. Ale mamy je jedno. Każdego z Nas czasem ono przerasta. 






Każdy z Nas dochodzi  w pewnym momencie swojego życia do punktu gdy się "pokonuje". Jest to naszą osobista porażka, każdego z osobna. Podczas tego momentu często wracamy do przeszłości, szukamy w niej uzasadnienia czy wyjaśnienia dlaczego teraz jest tak a nie inaczej, gdzie popełniliśmy bład. Ale to nie ma najmniejszego sensu. W przeszłości już byliśmy i wszystko widzieliśmy, to tak jakby czytać drugi raz tę sama książke. Nic ciekawego. Życie potrafi Nam dokopać to fakt. To trudny przeciwnik. Ale wiecie w czym mamy przewage nad życiem? W tym, że to my nim kierujemy, nadajemy mu sensu, własnego tempu. 





Bardzo trudno jest się Nam podnieść po upadku.  Ostatnio sama sobie pomyślałam, że po co mam ZNÓW walczyć? Znów budować skoro za jakiś czas na 100% wróce to tego samego momentu? Znów osoby, które są dla mnie ważne mnie zawiodą, po raz kolejny wszystko pójdzie nie tak? Jest po co. Dla Nas samych, dla osób którym na Nas zależy, których boli patrzenie jak się poddajemy. Życie to ciągłe upadki i porażki, ale życie też to uśmiech, miłość, nadzieja, i szczęscie. Nie zapominajmy o tym, gdy następnym razem upadniemy i nie bedziemy chcieli wstać :). Ja zmieniłam swój tok myślenia na ten temat. Podnoszę się po każdej porażce, buduje na nowo, uczę się żyć i  wiecie co? Każdego kolejnego dnia zauważam jak silna się staje. Jak potrafie sobie radzić z sytuacjami czy momentami z którymi wcześniej nawet się nie mierzyłam. 






Pamietajcie możemy zostać zniszczeni, ale nie możemy zostać pokonani. To my jesteśmy "ponad tym" nic nie jest wyżej od Nas. Jeśli upadamy, podnośmy się, bo to jest właśnie sens życia.

BE YOUR CHANGE :)