poniedziałek, 10 listopada 2014

NIE ZACZNIESZ NOWEGO ROZDZIAŁU, JEŻELI W KÓŁKO BEDZIESZ CZYTAĆ POPRZEDNI.

      *Długo szukałam pomysłu na temat nowego wpisu. I znalazłam go... w Krakowie. 
 
Kiedy tak spaceruje wzdłuż Wisły myśle sobie, że temat kolejnej notki jest bardzo adekwatny do moich ostatnich rozmysleń. Ale czy tylko moich? Nie sadze. 

 
   Mam okazje nie tylko podziwiać piękny widok jaki mnie otacza, ale i ludzi. 
Podczas mojego spaceru spotkałam wiele osób. Oczywiście przewagę liczebną stanowili studenci, w końcu to miasto studenckie :), ale rownież ludzi w średnim wieku lub starszych. 

***Jeden starszy pan, który usiadł na sąsiedniej ławce ,wręcz z zachwytem wsłuchuje sie w melodie która gra orkiestra na przycumowanym do brzegu statku. Jakas kobieta nerwowo próbuje odpalic papierosa, mężczyzna w wieku 30lat? gra na gitarze bardzo klimatyczny utwór. Oprócz tego mijają mnie grupki studentów, nastolatków, mnóstwo zakochanych par, lub po prostu zwykłych ludzi którzy wracają do domów z wielkimi torbami zakupów po ciężkim dniu. Widze ludzi zabieganych, roztargnionych, zamyślonych i smutnych ale także ludzi rozbawionyh, usmiechnietych, wyglypiajacych sie, cieszących sie tym magicznym klimatem, młodościa czy nadchodzącą impreza. 

     Jak widać każdy człowiek jest inny. Każda twarz pokazuje inne emocje, każdy wykonuje inna czynność, okazuje inne uczucia, ale łączy nas wlaśnie to..."czytanie poprzedniego rozdziału" naszego życia. 

Jacy byśmy nie byli, czego byśmy nie robili, jakie emocje okazywała by nasza mimika twarzy każdy z Nas lubi wracać do tego co było. Rozgrzebywac i rozmyslac co by było gdyby? Lub po prostu wspominać. Ale jest różnica miedzy wspominaniem, a życiem w tej przeszłości, ciągłym siedzeniem w Niej i rownoczesnym traceniem teraźniejszości. 
My ludzie lubimy rozpamietywać nad tym co było. Rozmyslać nad przeszłością. Wracać do ludzi którzy wtedy przy Nas byli, a których już nie ma, do sytuacji, momentów i tych radosnych jak i tych, ktore zapamietaliśmy tylko dlatego, że bardzo Nas zraniły. 

##Dlaczego zamiast żyć tu i teraz lub myslec o przyszłości my wracamy w przeszłość? ##

Sa rożne powody. Jedni wracają ponieważ żałują pewnych dezycji, jeszcze inni dlatego, że chcieliby przeżyć te chwile jeszcze raz. Ale to nie możliwe. Należy iśc dalej. Żyć tym co jest teraz, nie wracać do przeszłości bo tam juz byliśmy. To tak jakby oglądać film z tym samym scenariuszem. 
  
    Sama czesto sie łapie na wracaniu do czegoś co było i mysle ze zasadniczym powodem dlaczego wciąż rozgrzebujemy przeszłość jest świadomość tego, że to juz nie wróci. A z tym wielu z Nas ma problem by to zaakceptować i przyjąć do wiadomosci. To co było juz nie wróci i nie należy być z tego powodu smutnym i żałować czegoś. Bo skoro to odeszło lub ktoś to oznacza ze nie było Nam to pisane. Jeszcze bedzie wiele chwil w życiu każdego z Nas, które sa godne zostawienia w spokoju przeszłości i pójścia na przód. 

     Najczęściej gdy po raz kolejny wracamy do poprzedniego rozdziału naszego życia w pierwszej kolejności staramy sie myślami odszukać ludzi, którzy wtedy byli. Czy to był przyjaciel, kolega, chłopak czy dziewczyna. Kogoś kto po prostu w jakimś stopniu znalazł sobie miejsce w naszym sercu. 
Gdy tego kogoś juz przy Nas nie ma zastanawiamy sie gdzie popełniliśmy błąd, co mogliśmy zrobic inaczej, że moze jakbym postąpił tak czy tak lub zrobił to i to byłoby inaczej? Może nadal by ta osoba była przy mnie? 
Ja kieruje sie zasada: JEŚLI KTOŚ NAPRAWDĘ CHCE BYĆ W TWOIM ŻYCIU, TO ZROBI WSZYSTKO BY ZNALEŚĆ NA TO SPOSÓB. 

Wielu z Nas żałuje, że poznaliśmy niektóre osoby, przeżyliśmy sytuacje i momenty które niekoniecznie były dobre. Nie należy żałować, bo każdy napotkany człowiek, każdy przeżyty moment czegoś Nas uczy. A takie lekcje sa najlepsze. 



Poznamy jeszcze wiele ludzi na swojej drodze, wiele ludzi stracimy, wiele razy sie zakochamy. Ale by tak sie stało musimy zostawić to co było w spokoju bo tam juz nie możemy zmienić nic. Zamknąć rozdział i rozpocząć nowy, bo czasem po prostu lepiej jest zapomnieć. 

czwartek, 23 października 2014

DOCEŃ, ZANIM STRACISZ.


 Człowiek to najbardziej niewdzięczna istota jaka chodzi po Ziemi. 
Gdy coś posiada nie dba o to, nie szanuje, nie docenia tego. Mam tu na myśli nie tylko rzeczy materialne, ale ludzi również. 


Ale jak mamy docenić jakaś rzecz a co dopiero człowieka, gdy nawet nie potrafimy docenić życia?
************
Życie to najcenniejszy i najpiękniejszy prezent jaki mogliśmy dostać, ale nie szanujemy go.
1) Na początku je przeceniamy: sądzimy, że życie jest wieczne. 
2) Potem go nie doceniamy, bo uważamy że jest bez sensu. 
3) A nagle zauważamy, że życie to nie jest wcale prezent, a jedynie pożyczka. I próbujemy na nie zasłużyć. 
  A gdyby tak troche inaczej popatrzeć na życie?
1) Nie przeceniać życia, a po prostu cenić je. 
2) Nie narzekać na nie, bo tylko od Nas zależy jakie ono będzie. Wszystko jest w naszych rękach. 
3) Próbować przez całe życie zasłużyć na nie. 




Gdy docenimy życie, dostrzeżemy jaki cudowny dar dostaliśmy to dopiero wtedy będziemy w stanie docenić cokolwiek. 
Ludzie z zasady nie szanują tego co posiadają. Nie doceniają ludzi, którzy ich otaczają, którzy sa przy nich. 
Docenią jak stracą...
I to jest Nasz największy błąd. 
Powinniśmy doceniać, szanować i dbać o to co mamy, jak i o to co oswoiliśmy. 
********



   Chcę, aby każdy mógł utożsamić się z tym wpisem, więc najlepszym przykładem na to, że nie doceniamy tego co oswoiliśmy, a o co nie dbamy jest miłość. Bo przecież każdy z Nas choć raz był zakochany z wzajemnością czy bez. 

Kiedy sie zakochujemy, zależy Nam na tej osobie, chcemy zwrócić Jej uwagę na siebie, traktujemy Ja jak najlepiej potrafimy. Chcemy po prostu by też Nas pokochała. 
  Ale gdy już, jak mogę to tak nazwać " rozkochamy ja w sobie" to nagle przestaje Nam zależeć tak bardzo jak n początku. Dlaczego? Proste. Bo zdobyliśmy to czego chcieliśmy. 
Przestajemy pielęgnować to uczucie, okazywać je drugiej osobie, nie dbamy o Nia, a po czasie nie stać Nas nawet na najmniejszy gest jak pocałunek czy zwykle przytulenie. 


Nie mówię tu o wszystkich ludziach. Można tu wyróżnić 3 typy ludzi:
1) Człowiek, który docenia, dba o to co posiada i oswoił. 
2) Człowiek, który docenia i dba o to co oswoił, ale tylko przez pewien czas. 
3) Człowiek, który doceni wszystko...jak straci. 
 Każdy z Nas może sobie odpowiedzieć na pytanie szczerze w swoim sumieniu do jakiego typu ludzi należy, i zmienić to jeśli jest taka potrzeba. 
To już sprawa indywidualna każdego z Nas, jacy jesteśmy, ale już nie jest sprawa indywidualna to, że mimo wszystko jacy jesteśmy czy dbamy i szanujemy czy nie ale oswoiliśmy człowieka. 
Przyzwyczailiśmy Go do siebie, do swoje obecności, do naszej miłości. On przecież oddał Nam siebie, swoje uczucia...serce. 

Należy pamiętać, że gdy decydujemy się na oswojenie kogoś to automatycznie bierzemy za Niego odpowiedzialność. Człowiek to nie zabawka. 


Aby dbać, szanować i kochać człowieka za którego zdecydowaliśmy się wziaść odpowiedzialność. Doceniać to co mamy...życie przede wszystkim. 

NAJPIERW NAUCZ SIĘ CENIĆ ŻYCIE, A DOPIERO POTEM WSZYSTKO INNE.  

poniedziałek, 20 października 2014

NIGDY NIE STARAJ SIĘ BYĆ NA SIŁE.

         Nigdy nie staraj sie być na siłe
•Każdy z Nas choć raz poczuł sie wykorzystany. 
•Każdy z Nas choć raz zawiódł sie na kimś ważnym dla niego. 
•Każdy z Nas choć raz kochał i nienawidził równocześnie. 
Każdy z Nas choć raz był na siłe. 
Tyczy sie to każdego. Choć jedno z wymienionych dotknęło kogoś z Nas. 
Czasem życie pisze dziwne scenariusze. Czasem nie odpowiedni ludzie odgrywają główne role w naszym zyciu. Najwieksza uwagę skupiamy na tych "głównych" postaciach.
Bardzo czesto ta uwaga zmienia sie w uczucie. 
Gdy jesteśmy zakochani nic innego nie istnieje poza nami i ta osoba. Jesteśmy tylko my i ona. Nie słuchamy tego co mówią i myślą inni. Ważne ze jesteśmy szczęśliwi. W pewnym momencie tracimy głowę dla tej osoby. Przestajemy myslec racjonalnie, bo zaczynamy myslec nie rozumem...a sercem. Nie bez powodu mowi sie ze miłość jest "ślepa". 

Czesto nie zauważamy błędów osoby ktora kochamy, tego że Nas rani, wykorzystuje, lub po prostu przestaje kochać. Nie zauważamy a może nie chcemy zauważyć? No własnie. 
"Bycie na siłe" jest własnie wtedy. Gdy mimo tego ze widzimy to wszystko nadal jesteśmy przy tej osobie. Nadal ja kochamy, nadal nie widzimy poza Nia swiata bo to wlasnie ona nim jest. 
Jesteśmy przy niej choc wiemy ze nasza obecnośc nie jest jej niezbędna tak jak nam obecność jej. Ona wyobraża sobie zycie bez nas natomiast my bez niej ani troche. 
I mimo i pomimo wszystkiego chcemy trwać w tym. Chcemy nadal kochać, ufac, czuć ta osobe przy sobie. 
Dlaczego w tym trwamy? Dlaczego zgadzamy sie na takie traktowanie? Na wykorzystywanie, krzywdzenie nas i nie szanowanie naszych uczuć?

 Wiele ludzi powie ze to wlasnie jest prawdziwa miłość. Ze pomimo wszystkiego kochamy i chcemy byc. Ale to nie prawda. To nie jest miłość. 


Miłość to nie jedna osoba...
Miłość tworzy dwoje ludzi. 
Do każdego uczucia potrzeba dwojga ludzi. Chęci z obu stron. 

**************
Co z tego ze my chcemy byc skoro ktos tego nie chce i nie potrzebuje? 
Należy odróżnić uczucie od "bycia na sile ". Czasem trudno sie do tego przyznać ze tak jest. Ze jesteśmy na sile. Ale to żaden wstyd. My nie mamy sobie nic do zauzucenia. Staraliśmy sie, walczyliśmy, byliśmy mimo i pomimo oczekując w zamian choc odrobine uwagi, czułości. 
Czasem trudno nam wyobrazić sobie zycie bez jakiejś osoby. Sądzimy ze bez niej nic nie istnieje ze nic nie ma snesu. Ale wszystko jest możliwe. Gwarantuje ze gdy odroznimy te dwa elementy od siebie będziemy szczęśliwsi. 

Skupmy sie na poszukiwaniu osoby dla ktorej nasza obecność bedzie niezbędna niz obojętna. 

niedziela, 13 lipca 2014

"CZŁOWIEKA MOŻNA ZNISZCZYĆ, ALE NIE MOŻNA GO POKONAĆ"

     





 Czasami każdy z Nas upada...każdy z Nas ma w pewnym momencie dość wszystkiego. Bo ile razy można wciaż się podnosić, budować wszystko na nowo gdy za chwile znów znajdujemy się w punkcie wyjścia? Miliony raz, bo to właśnie jest sensem życia.








Człowiek upada podczas swojej drogi wiele razy, wiele razy się podnosi, zakochuje, ma złamane serce, buduje i niszczy. To Nas niszczy ale co na to poradzimy? Nic. To jest sensem życia każdego z Nas czy tego chcemy czy nie. Często mam ochote zostawić to wszystko i po prostu uciec. Mam dość ciągłej walki, ciągłego udowadniania każdemu człowiekowi z osobna co chwila to innych rzeczy. Ale kto z Nas tak nie ma?





                                         Jedynym co jest w stanie "pokonać" człowieka jest On sam. My sami możemy się zniszczyć. To Nasze życie, nasza droga, nasze wybory, nasze błedy i to my ponosimy za nie odpowiedzialność i konsekwencje nie inni. Każdy człowiek "pokonuje się" w tym samym momencie gdy się poddaje. Gdy przestaje walczyć. Przestaje żyć.
Wiem, że życie bywa tak ogromnie trudne i skomplikowane. Ale mamy je jedno. Każdego z Nas czasem ono przerasta. 






Każdy z Nas dochodzi  w pewnym momencie swojego życia do punktu gdy się "pokonuje". Jest to naszą osobista porażka, każdego z osobna. Podczas tego momentu często wracamy do przeszłości, szukamy w niej uzasadnienia czy wyjaśnienia dlaczego teraz jest tak a nie inaczej, gdzie popełniliśmy bład. Ale to nie ma najmniejszego sensu. W przeszłości już byliśmy i wszystko widzieliśmy, to tak jakby czytać drugi raz tę sama książke. Nic ciekawego. Życie potrafi Nam dokopać to fakt. To trudny przeciwnik. Ale wiecie w czym mamy przewage nad życiem? W tym, że to my nim kierujemy, nadajemy mu sensu, własnego tempu. 





Bardzo trudno jest się Nam podnieść po upadku.  Ostatnio sama sobie pomyślałam, że po co mam ZNÓW walczyć? Znów budować skoro za jakiś czas na 100% wróce to tego samego momentu? Znów osoby, które są dla mnie ważne mnie zawiodą, po raz kolejny wszystko pójdzie nie tak? Jest po co. Dla Nas samych, dla osób którym na Nas zależy, których boli patrzenie jak się poddajemy. Życie to ciągłe upadki i porażki, ale życie też to uśmiech, miłość, nadzieja, i szczęscie. Nie zapominajmy o tym, gdy następnym razem upadniemy i nie bedziemy chcieli wstać :). Ja zmieniłam swój tok myślenia na ten temat. Podnoszę się po każdej porażce, buduje na nowo, uczę się żyć i  wiecie co? Każdego kolejnego dnia zauważam jak silna się staje. Jak potrafie sobie radzić z sytuacjami czy momentami z którymi wcześniej nawet się nie mierzyłam. 






Pamietajcie możemy zostać zniszczeni, ale nie możemy zostać pokonani. To my jesteśmy "ponad tym" nic nie jest wyżej od Nas. Jeśli upadamy, podnośmy się, bo to jest właśnie sens życia.

BE YOUR CHANGE :)








niedziela, 29 czerwca 2014

NIGDY NIE DAJ SOBIE WMÓWIĆ ZE NIE ZASLUGUJESZ NA SZCZĘŚCIE.

•  Dzis to bardzo łatwe. Wmówić człowiekowi ze jest beznadziejny, bezssilny, czy po prostu to, że nie zasługuje na szczęście. Nie dajmy sobie tego nigdy przenigdy wmówić. 

*****************


 


Każdy człowiek zasługuje na szczęście. Na każdego z Nas gdzieś ono czeka. Czasem nie trzeba Nam wmawiac tego, że nie zaslugujemy na nie. Po prostu my sobie to wpajamy, bo teraz jest źle, bo teraz wszystko wali Nam sie na głowę. Ale to jest teraz. Z czasem bedzie lepiej i lepiej. 



Nie poddawajmy sie w drodze po szczęście. Każdy czasem sie poddaje, upada. Stwierdza ze dalsza podróż przez życie po szczęście nie ma sensu. Ale właśnie to moim zdaniem jest całym sensem życia. "Jeśli jest cieżko to znaczy ze idziesz we właściwym kierunku" i to jest racja. 
Czasami jest tak że przestajemy "podróżować" po życiu bo czujemy sie samotni. I to zrozumiałe. Ja czasem tez czuje sie samotna mimo wielu wspaniałych ludzi wokół. Każdy człowiek potrzebuje towarzysza w swojej własnej drodze. Potrzebuje kogos kto po prostu bedzie. Tyle i aż tyle. Kto Go pokocha kto powie "bedzie dobrze" kto usiądzie i po prostu wysłucha Nas, nie oceniając. 

Taki "towarzysz" czeka na każdego z Nas gdzieś tam. Czasem mamy go na wyciągnięcie ręki a czasem musimy poczekać. Na najlepsze rzeczy czy osoby czeka sie długo wiec bądźmy cierpliwi. 



Dla każdego człowieka "szczęście" oznacza co innego. Dla jednego bedą to pieniądze. Dla drugiego miłość a dla jeszcze innego praca i spełnianie sie zawodowo. Jesteśmy różni od siebie ale w sumie podobni. Wystarczy znaleść tylko wspólny mianowanik czyli potrzeba czucia sie kochanym. 




Bądźmy cierpliwi w swojej drodze po szczęście. W drodze przez życie. Wierzymy ze każdy z Nas na nie zasługuje i ani przez chwile w to nie watpmy :)


"JESLI SZCZĘŚCIE IDZIE DO NAS DŁUGO TO OZNACZA, ZE JEST OGROMNIE DUZE"- Be Your Change :)

czwartek, 26 czerwca 2014

DWA SERCA DALEKO OD SIEBIE.

Mam tu na mysli tzw."miłość na odległość". Od zawsze byłam przeciwna związkom na jaka kolwiek odległość, bo uważałam ze to bez sensu, ze nie mozna zbudować jakiego kolwiek uczucia na na odległość. 


Teraz wiem ze sie myliłam. Jak to sie mówi " chcie to moc" :). W takiej milosci potrzeba ogromnego zaufania. Nie mam tu na mysli zaufania takiego jak "ufam ze mnie nie zdradzisz". Mam na mysli zaufanie takie jak "Wiem, ze jak jesteśmy razem czy osobno, to i tak wiem ze będziemy razem". Wiecie ze w USA w takich związkach jest ok.7mln par? Czyli da sie :). 





********

• Miłość na odległość to najpiękniejsze uczucie na świecie, ale tez ogromnie trudne. Trzeba dbać o nie jak sie tylko da. Starać sie z całych sił, aby to uczucie nie "wygaslo" przez ten dystans. 

Moim zdaniem, gdy taka miłość przetrwa ta odległość, czy próbę czasu to bedzie w stanie przetrwać dosłownie wszystko, i nic nie bedzie w stanie jej zniszczyć. 



Życzę każdemu, aby odnalazł taka miłość czy to na odległość czy na miejscu i aby przetrwała wszystko. Życzę tej prawdziwej milosci :) 

Dobranoc Be Your Change :)

środa, 18 czerwca 2014

LOVE, BELIEVE, FORGIVE.

         Love, believe, forgive. 


       
Te trzy słowa fundamentem dla mnie i staram sie każdego dnia wszystko co buduje, budować na nich. Tego od dziecka uczyła mnie moja mama. I uczy nadal. 




                       LOVE:
Nie mam tu na myśli samego zakochania czy cos w tym rodzaju. Chodzi bardziej o miłość do ludzi. Do samego siebie i swiata. Wiem ze to trudne ale gdy pokochamy wszystko i wszystkich co nas otacza wokół bedzie nam łatwiej zmierzyć sie z problemami i trudnościami życia codziennego. Jeśli nie jesteśmy w stanie pokochac to "wszystko" to postarajmy sie chodziasz zaakceptować to. Tolerować. Na pewne rzeczy i ludzi nie mamy wpływu trzeba to zrozumieć. Trzeba zrozumieć ze nie mamy wpływy na to gdzie sie urodilismy, jak wyglądamy, czy kim są nasi rodzice. Często mamy o to pretensje Ale te pretensje są bez sensu. Dlaczego? Bo jak można mieć pretensje o to ze mamy wspaniałych rodziców którzy każdego dnia cieżko pracują aby żyło nam sie jak najlepiej? Pomyślmy o tym czasem. Często mamy pretensje do Boga dlaczego nasze życie jest takie a nie inne. Ale dlaczego? Przecież to nie Jego wina. On nas stworzył, stworzył ten piękny świat ale dał nam najcenniejszy dar jaki mogliśmy otrzymać. Wolna wole. Możemy kochać kogo chcemy robic co tylko chcemy i żyć jak nam sie tylko podoba. Docenmy to chodź trochę. 




                     BELIEVE:
Wierzyć. Moja mama od dziecka starala sie wpoic mi wiarę. Wytłumaczyć czym ona tak na prawdę jest. Słowo "wiara" kojarzy nam sie z Bogiem i z różnymi wyznaniamy wiary. Ale to określonie bardzo szerokie. Moze to rownież oznaczać wiarę w swoje możliwości, w samego siebie czy w jakaś sile wyższa jak na przykład Bóg. Każdy człowiek ma potrzebę wiary w cos. Czasem ludzie próbują sobie tłumaczyć wiele nie wytłumaczalnych sytuacji a gdy nie znajdują odpowiedzi, rozwiązania zostawiają to i polegają na swojej wierze. Trudno jest Nam ludziom wierzyć w cos lub w kogos gdy tak na prawdę nigdy tego nie dotknelismy, zobaczyliśmy. Tacy juz jesteśmy. Sztuka jest właśnie wierzyć bez granicznie i bez dowód. 


                FORGIVE:
Wybaczanie jest bardzo trudna sztuka zdecydowanie. Dlaczego? Są ludzie którzy wybaczaja bardzo szybko. Zapominają i żyją dalej. A są ludzie którzy nie potrafią wybaczyć drugiemu człowiekowi. Wracają ciagle i ciagle to przeszłości. Żadna z tych dwóch grup ludzi nie jest zła. Dobrze jest wybaczac, ale czasem trzeba sie po prostu zastanowić czy warto. Czy chcemy przebaczyc. Każdy człowiek zasługuje na druga szanse ale na trzecia czy czwarta? Moim zdaniem nie. Bo ile razy można w kółko popełniać te same błędy? Jak widać miliony razy. Ja nie wybaczam tak szybko i cieszę sie, ponieważ oszczedzilam sobie dzięki temu wiele cierpienia. Powinnismy wybaczac ale najpierw pomyślmy o Nas samych jak my sie w tym wszystkim czujemy. 

Dzieki mojej mamie, która jest dla mnie przykładem, ktora nauczyła mnie jak kochać ludzi, nauczyła szacunku do samej siebie jak i do każdego człowieka. Nauczyła wybaczac i wierzyć. A najważniejsze nauczyła mnie ze nie ważne co człowiek posiada czy ile ma pieniędzy. Dzięki Niej patrzę na ludzi pod względem takim kim są i jacy są wewnątrz. Każdego dnia dziękuje ze lekcje które mi dała i daje. Jest nauczycielka życia, bo sama swoją osoba i postawa życiowa pokazuje ze mimo iż wiele człowiek przeszedł, wiele razy upadł, "złamał sie" to i tak warto wstać i starać sie aby każdy kolejny dzien był lepszy od poprzedniego. 


"Każdego dnia staram sie kochać ludzi, siebie, i świat. Staram sie wierzyć i umacniać ta wiarę w Boga jak i w sama siebie. Każdego kolejnego dnia uczę sie przebaczania i chodź to bardzo trudne, wiem ze osiagalne"- Be Your Change :)